dladzieci.pl
8
Wow!liczba głosów: 58

Mali bohaterowie


Lubisz oglądać bajki o superbohaterach, którzy ratują ludzi przed zagrożeniem? Świetnie! A czy wiesz, że pośród nas żyją prawdziwi bohaterowie i mogą być nawet w twoim wieku? Dzięki ich odwadze, przytomności oraz zaradności ocalało czyjeś życie. Przeczytaj historie dzieci, które uratowały innych. Potem dowiedz się, jak ty możesz pomóc w razie niebezpieczeństwa.


Natalka ma 8 lat, a jej brat Darek tylko 6. Dzieci były w domu razem z mamą, która nagle źle się poczuła i upadła na podłogę. Straciła przytomność i leżała nieruchomo. Dzieci nie wpadły w panikę. Telefon nie działał więc Natalka kazała zostać bratu z mamą, a sama pobiegła szybko do sąsiadów. Ci wezwali karetkę, która uratowała kobietę. Kto wie, co by się stało, gdyby Natalka nie ruszyła po pomoc?
Dwa lata temu czwórka dzieci, w wieku od 9 do 13 lat, uratowała życie mężczyźnie, który miał wypadek. Jechał motorowerem i przewrócił się. Maszyna przygniotła mu nogi, a pan stracił przytomność. Dzieci zdjęły motorower z rannego. Gdy zauważyły, że może zakrztusić się krwią ułożyły go w specjalnej pozycji nazywanej pozycją boczną ustaloną. Najstarsza dziewczynka z grupy wezwała natychmiast pogotowie i policję. Ratownicy, którzy przyjechali na miejsce powiedzieli, że gdyby nie dzieci, to mężczyzna mógł umrzeć.


Prawdziwym bohaterem jest też 3-letni Krystianem, który zauważył, że z jego mamą dzieje się coś niedobrego. Zadzwonił po pogotowie. Gdyby nie jego pomoc mamie mogła stać się krzywda, ponieważ była ona chora i potrzebowała pilnej pomocy.

Damian z Międzyrzecza miał 8 lat, gdy w jego mieszkaniu wybuchł pożar. Chłopiec wezwał straż pożarną. Zanim przyjechała pomoc chłopiec ubrał swoją młodszą siostrzyczkę, uspokajał ją i wyprowadził z domu. Potem próbował polewać wodą płomienie.

Jeśli dzieje się coś niedobrego, to jak najszybciej powiadom o tym dorosłych: zawołaj ich, pobiegnij po sąsiadów, przechodniów lub dzwoń. Te numery każdy MUSI znać:



Dzwoniąc po pomoc trzeba mówić wyraźnie, podać swój dokładny adres: ulicę, numer domu oraz imię i nazwisko. Trzeba też w skrócie powiedzieć co się stało: „Pali się nasz dom!” albo „Mama upadła na podłogę i się nie rusza”.

Jeśli w Twojej szkole są zajęcia z udzielania pierwszej pomocy – bierz w nich pilny udział, słuchaj uważnie, bo może dzięki tej wiedzy uratujesz swoją mamę, brata czy kolegę.

UWAGA! NIGDY, ALE TO NIGDY NIE WOLNO SOBIE ROBIĆ GŁUPICH ŻARTÓW! Nie wolno dzwonić po pomoc i udawać, że się coś dzieje! Takie rzeczy są bardzo surowo karane! Policja potrafi bardzo szybko sprawdzić kto robi głupie kawały. Tymczasem wezwana dla żartu karetka może być w tej samej chwili potrzebna przy prawdziwym wypadku. Co wtedy? Ktoś może przez taki durny żart zginąć!!




WP/Beata Kośmider